przestrzeń wystawy


prace

nieuchwytność
kredka conte na papierze, cyfrowa edycja | 59 x 63 cm
Praca podejmuje refleksję na temat trudności w interpretacji ludzkiej mimiki. Kobieta na portrecie wyraźnie zmienia się z każdym portretem, ale pomiędzy dwoma kolejnymi portretami trudno zauważyć różnicę, co sprawia, że nie da się uchwycić jej właściwego wyrazu twarzy. Silny kontrast zniekształca obraz, oddalając go od naturalnego przedstawienia, ale jednocześnie podkreślając jego smutek. Reprezentuje to odczłowieczający wpływ cierpienia na człowieka, którego nie widać na pierwszy rzut oka.
popękane ciało
fotografia cyfrowa | 6x 21x27cm
Popękane ciało opowiada o wewnętrznych zniszczeniach, które przynosi ból, zostawiając blizny, rozczłonkowując, odsłaniając wewnętrzną pustkę. Namalowane szczeliny, nieprzyjemne zarówno wizualnie, jak i metaforycznie są głównym ogniskiem pracy. Samo ciało, które zaprezentowane jest w dwuznaczny sposób, kontestując podstawowe pojęcia anatomii, ma być postrzegane jak plastyczna, żyjąca masa, portretująca raczej uniwersalną ideę cierpienia niż konkretną, czującą postać. Sekwencyjność dzieła zwraca uwagę na wymiar dyskomfortu, obecnego pomimo ruchu.


odsłonięta skóra
farby akrylowe na płótnie | 100 x 50 cm
Odsłonięta skóra powstała w rezultacie próby ukazania miękkości i kruchości skóry i zderzenia jej z czarnym otoczeniem, wżerającym się w różową, gładką powierzchnię, odsłaniającym jej słabość. Praca nie próbuje jednak dawać symbolicznych objaśnień. Jej celem jest ukazanie zderzenia dwóch powierzchni – jednej nasyconej, nierównej, silnej, drugiej – gładkiej, delikatnej, prawie przezroczystej. Praca wydobywa abstrakcyjną ideę czegoś pięknego, wzniosłego pozwalającego się zniszczyć.

przekłuty człowiek
instalacja z drutu | 65 x 36 x 22 cm
Tors zrobiony z zaplątanego drutu ma zwracać uwagę na to, w jaki sposób struktura ciała może reprezentować jego metafizyczną jakość. Wyraźna agresywność materiału z jego ostrymi zakończeniami jest kontrastem dla naturalnej miękkości i kruchości ciała, sprawiając, że postać jest zarówno agresorem, jak i ofiarą bolesnej, kłującej struktury. Wewnętrzne cierpienie człowieka może być rozumiane przez metaforyczny obraz ciała.

niezrozumiałość
kredka conte i tusz na papierze | 21 x 37 cm
Książka może reprezentować wszystko to, co jest sformułowane, zrozumiałe, sensowne w naszej egzystencji, jako że jest wytworem intelektualnej działalności. Destrukcja widoczna w tej pracy odwraca to znaczenie, pokazując utratę ukonstytuowanego znaczenia w procesie cierpienia. Przebicie się przez kolejne warstwy książki tworzy dosłowną ranę broczącą atramentem, ale także skutkuje powstaniem kłębowiska słów, które nie tworzą już linearnej narracji, ale pozostawiają jedynie fragmentaryczne resztki znaczenia.

niesłyszalność
glina | 19 x 11 x 13 cm
Zainspirowana prehistoryczną ceramiką rodzajową, rzeźba stara się uchwycić uniwersalność i pierwotność cierpienia. Gładki, beżowy z czarnym nalotem tył przypomina naturalną czaszkę, sprawiając, że trudno patrzeć na postać, ale również obnażając ją z zewnętrznych wpływów. Zdeformowana, niemal komiczna twarz ukazuje prosty wyraz bólu, niezatamowanego kulturą ani zewnętrznym wyglądem. Czarne oczodoły kontestują poetyckość cierpienia, podkreślając jego ciężar i przyziemność.




ukryta twarz
puszka, tkanina | 20 x 14cm
Ukryta twarz nawiązuje do konceptu maski teatralnej. Medium, pogniecione i rozerwane na brzegach przywodzi na myśl bardzo realny wymiar cierpienia – dyskomfort i fizyczny ból. Zwyczajność i pragmatyczność puszki kontestują wzniosłą ideę tragedii, narzuconą przez grecki teatr, sugerując raczej jej uniwersalność, nawet zwykłość. Sama maska oprócz bycia obiektem teatralnym, pokazuje w jaki sposób emocje mogą przytłaczać, zakrywać naszą świadomość i tożsamość warstwą cierpienia, reprezentowanego przez czarną tkaninę.

życie jest słodkie
akwarela na papierze | 2x 21x27 cm
Praca bawi się konceptem plakatu filmowego, odnosząc się do filmu Mike-a Leigh Życie jest słodkie i oddając słodko-gorzką jakość jego filmografii. Dwa plakaty uzupełniają się - delikatna, różowa wersja oddaje czułość i pogodność życia, jego słodkość, podczas gdy ponura wersja stara się uchwycić jego trudności i zawody. Dualność pracy zwraca uwagę na naturę smutku, czającego się pod powierzchnią, niepewnego co do swojego znaczenia.
płakała w nocy
akwarela, fotografia cyfrowa, malowanie cyfrowe, animacja GIF | 82 x 60 cm
Zainspirowana wierszem Stanisława Barańczaka Płakała w nocy, ale nie jej płacz go zbudził, praca eksploruje alienację płaczącej osoby. Powtarzanie tej samej frazy aż do momentu, kiedy przestaje być zrozumiała, wyraźnie ukazuje bolesną świadomość osoby, która nie potrafi zrozumieć cierpienia bliskiej osoby. Pokazuje, jak niszczące i przytłaczające może być zdanie sobie sprawy z cudzego bólu i brak możliwości ingerowania w czyjąś wrażliwość, czystszą niż nasza, odgrodzoną niewypowiedzianymi słowami.